Styczeń 26th, 2011 / Author: admin
Jako małego chłopca zawsze fascynował mnie fenomen niesamowitego Dżina mieszkającego w lampie i na życzenie spełniającego wszystkie pragnienia właściciela lampy.

Mijały lata a ja stawałem się coraz starszy i coraz bardziej pragmatycznie postrzegałem otaczającą mnie rzeczywistość, aż któregoś dnia znalazłem swoją lampę. W zasadzie była to butelka, ciężka, z ciemnego szkła, o nieco burgundzkich kształtach, po prostu piękna. Od razu przypomniałem sobie historię o Dżinie.
Palarea uwodzi od pierwszej nuty smaku, od pierwszego zanużenia nosa w kielich. Przyprawy, jagody, palona kawa – te elementy krążą w bukiecie niemal nieustannie. Producent zaleca napowietrzenie wina i wie co mówi. Ten trunek po pół godziny wspaniale sie otwiera, nabiera rozmachu i energii. Powiedziałbym nawet, że w 20′C jest szczególnie ekspresyjny.
Z winem tym jest jak z Dżinem gdy już wyjdzie z lampy – spełni każde nasze oczekiwanie, każde pragnienie.
Pozdrawiam i zapraszam: http://www.winakonesera.pl/index.php?act=3&&id=367
Koneser Wina
Styczeń 26th, 2011 / Author: admin
Jedząc doskonały udziec barani czy gicz cielęcą pojawia się u mnie (nietaktowny co prawda w towarzystwie) efekt wytęsknionego oblizywania palców. Jest to moment w którym myślę o postawieniu przysłowiowej „kropki nad i” czyli sięgnięciu najpierw po ostatni łyk dobrego trunku a po dłuższej chwili przejście do upragnionego deseru – najczęściej z dodatkiem czekolady!

W swoich podróżach pierwszy raz odkryłem Zinfandela prawie 20 lat temu. Było to dla mnie spore zaskoczenie bo choć wcześniej sporo słyszałem na temat tego szczepu i produkowanych zeń win nigdy nie miałem okazji go posmakować. Po dziś dzień sięgam chętnie po ten szczep zamknięty w butelce od różnych producentów i po dziś dzień – za każdym razem – sprawia on mi wiele przyjemności. Smak tego wina jest unikalny; doskonale wyczuwa się w nim dojrzałe taniny, ma rewelacyjny finisz, nie jest szczególnie złożone ale doskonale zbalansowane, a jego charakterystyczna wytrawność przeradza się w ustach w ukryty posmak kakao.
Dziś wiem czemu to właśnie wino nazywa sie potocznie „czekoladowym” i co najważniejsze mam dwa w jednym – dobrą końcówkę obiadu i deser zarazem! W wydaniu winnicy L.A. Cetto z gorącego Meksyku polecam szczególnie.
Pozdrawiam i zapraszam: http://www.winakonesera.pl/index.php?act=3&&id=104
Koneser Wina
Styczeń 26th, 2011 / Author: admin
Są w naszym życiu takie momenty, które wyryją się w umyśle skałą a ich wspomnienie daje doznanie nieskończonego piękan i tęsknoty.

Tenuta la Tenaglia to cudownie położona winnica w Piemoncie we Włoszech. Cenię ją za wspaniałe wina ze szczepu Barbera czy Moscato, które od lat reprezentują bardzo wysoki i wyrównany poziom przy umiarkowanej cenie, ale poza sztandarowymi trunkami ma jeszcze coś specjalnego. To coś buduje klimat, który utożsamia nas z jej filozofią – wino jak życie.
Każdy z nas przeżył w swoim życiu takie momenty, które na zawsze zapadły w jego świadomość, utożsamia się z nimi, są jego dumą i najpiękniejszą historią zarazem. Czy będzie to moment urodzin dziecka, na które czekaliśmy z wytęsknieniem, czy może pierwszy pocałunek skradziony przepięknej dziewczynie, czy witr we włosach na pierwszym motocyklu – to już nie wróci! Niemniej jednak nasze myśli w chwilach wewnętrznej zadumy krążą wokół tych zdarzeń a w sercu naszym rodzi się wielka tęsknota – pozytywny ładunek emocjonalny jest gigantyczny (rajski rzekłbym!). Chcielibyśmy to doznanie zatrzymać na dłużej – nieprawdaż?
Wino o którym dziś opowiadam jest taką chwilą, która właśnie przemija i nigdy nie wróci – jak sportowiec który u szczytu swojej kariery mówi, że odchodzi. Monferrato Rosso Paradiso – unikalna i przecudowna kompozycja Barbery i regionalnego Ruche – właśnie kończy karierę. To naprawdę ostatnie butelki unikalnego na skalę światowego winiarstwa wydarzenia z Tenuta la Tenaglia.
Pozdrawiam i zapraszam: http://www.winakonesera.pl/index.php?act=3&&id=208
Koneser Wina
Styczeń 26th, 2011 / Author: admin
Traminer jak i Gewurztraminer to jedne z najbardziej ulubionych przeze mnie szczepów białej winorośli. Zebrane w odpowiednim momencie i we właściwy sposób oraz przetworzone z należną im kulturą i godnością, potrafią odwdzięczyć się boskim smakiem – prawdziwą ambrozją (szczególnie ten pierwszy!).

W moim rodzinnym mieście jest niewielka cukiernia, której historia sięga roku 1921. Prawie na wszystkich akcesoriach do pakowania ciast i ciasteczek – od kartonów na torty po bibułek na baeczki – właściciel podkreśla ten fakt. W lokalnym posłowiu utarło się nawet określenie: „Cukiernia szlachecka”. Sam właściciel, którego często można spotkać za ladą potrafi zagadać Klienta na śmierć wychwalając swoje niesamowite produkty i ich doskonalone latami receptury. Jego przewodnie motto to stwierdzenie, że „tradycja zobowiązuje” …i ma rację (!) wystarczy spróbować „Budyniowej pociechy”.
Ten Traminer jak i kilka innych ciekawych i z pewnością autorskich win jest w Weingut Pratsch produkowany od 1841 roku – to już nie tradycja a prawdziwe szlachectwo …a szlachectwo zobowiązuje!
Pozdrawiam i zapraszam: http://www.winakonesera.pl/index.php?act=3&&id=23
Koneser Wina
Styczeń 4th, 2011 / Author: admin
Wiecie dlaczego filmy sensacyjne w stylu „Mr and Mrs Smith” z Bradem Pittem i Angeliną Jolie są takie wciągające? Bo główne postacie filmu nie są tymi osobami za które się podają i to dodaje smaku całej akcji oraz jest źródłem zaskakujących intryg.

Kiedy pijemy kawę o smaku cynamonowym mamy wrażenie że jest słodka choć nie wsypaliśmy do filiżanki ani grama cukru. Podobnie jest z miętową czekoladką – zawsze odniesiemy wrażenie że jest po prostu zimna.
Wino Amarone (a to w szczególności!) jest mistrzem sztuki kamuflażu, zaskakując nas co łyk tysiącem złożonych smaków i doznań, jego struktura jest wręcz jak jedwabny dywan pod nogami – aż chce się po nim stąpać gołą stopą. Specjalny proces tworzenia tego wina daje nam wrażenie obcowania z niedoścignioną słodyczą choć wino samo w sobie jest mocno wytrawne. To naprawdę kontemplacyjny trunek z którym warto pozostać dłuższą chwilę jak z owym filmem akcji – z pewnością nas zaskoczy nie raz.
Pozdrawiam i zapraszam: http://www.winakonesera.pl/index.php?act=3&&id=352
Koneser Wina
Styczeń 4th, 2011 / Author: admin
Czasem wiedziony reklamą szczególnie niskich sezonowych cen, czy też ostatnio modnym stwierdzeniem „redukcji VAT’u” udaję się na mały rekonesans w poszukiwaniu dobrego sprzętu w zdecydowanie niższej cenie. W większości przypadków jest to fikcja ale czasem bywa inaczej…

Kiedy kilka tygodni temu zawitałem w sklepie jednej z sieci RTV oczom moim ukazał się wymarzony widok – wieża YAMAHA serii PianoCraft 640, na którą jako urodzony meloman i miłośnik sprzętu audiofilskiego w rozmiarze mini ostrzyłem sobie zęby już od wielu miesięcy, stała za piękne 1599 PLN! To niesamowite! Nie mogłem sie oprzeć! To była prawdziwa perełka i okazja zarazem. Z Crianzą od Enguery jest dokładnie tak samo – z tą różnicą, że jej cena na poziomie 28PLN jest stałą!
Pozdrawiam i zapraszam: http://www.winakonesera.pl/index.php?act=3&&id=402
Koneser Wina
Styczeń 4th, 2011 / Author: admin
Będąc małym chłopcem zostałem zaproszony na urodziny do nowego kolegi z mojej klasy – wiedziałem jedno – jego mama robiła torty o których krążyły legendy.

Już na kilka dni przed urodzinami oczom mojej wyobraźni rysowały się coraz to nowe kompozycje tortów; wysokie i smukłe, to znowu płaskie i oblane czekoladą… jaki będzie ten właściwy?
Okazało się, że wygląda niepozornie. Miał dwie starannie ułożone warstwy i obsypany był wiórkami kokosowymi. Na samym szczycie górowała wielka soczysta wiśnia. Kiedy otrzymałem swój wymarzony kawałek doznałem olśnienia! Delikana, śmietanowo-bezowa kompozycja z ukrytymi kawałkami ciemnej czekolady wprost rozpływała się na podniebieniu. Wszystkie zmysły zaangażowane były w wyszukiwanie nowych smaków i rozkoszowanie sie nimi, a mój wzrok wpatrzony był w ową wielką soczystą wiśnię, która jakimś cudem wylądowała na moim talerzu.
Impreza była zwyczajna – jak etykieta tego wina ale to co się za nią kryło pozostanie w mej pamięci mistycznym wręcz doznaniem.
Pozdrawiam i zapraszam: http://www.winakonesera.pl/index.php?act=3&&id=427
Koneser Wina
Grudzień 28th, 2010 / Author: admin
Czasem smakując różne potrawy, pijąc doskonałe wina czy zatapiając się w urokliwych krajobrazach miejsc nawet nie przypuszczamy, że jedynym wspomnieniem owych chwil będzie coś zupełnie nieoczekiwanego.

W zeszłym roku zostałem zaproszony na bardzo ciekawe spotkanie do Gdańska. Po wystawnym i pełnym doznań smakowych obiedzie udaliśmy się wraz ze starym przyjacieliem (którego tam po latach nieoczekiwanie spotkałem) na krótki spacer do Sopotu i oczywiście na molo. Dzień był wspaniały, słoneczny, z lekką wilgotną bryzą od morza. Wspominaliśmy stare czasy, aż nagle nieoczekiwanie przeszła obok mnie prześliczna kobieta muskając mnie swoim szalem uniesionym przez wiatr. Ten pastelowożółty szal wraz ze swoją właścicielką w zwiewnej zielonkawej sukience roztaczał tak cudownie delikatną i czarującą woń pełną kwiatów, lipy i moidu, że uniesiony doznaniem chwili wykrzyknąłem nagle: „Vouvray!” Skojarzenie było automatyczne i natychmiastowe… Po chwili Istota ta odwróciła swoją subtelną twarz i posłała nam promienny uśmiech.
Pozdrawiam i zapraszam: http://www.winakonesera.pl/index.php?act=3&&id=395
Koneser Wina
Grudzień 28th, 2010 / Author: admin
Kiedy w 2004 roku w gronie przyjaciół zwiedzaliśmy Alzację w poszukiwaniu najlepszego Gewurztraminera, w umysłach naszych pozostał jeden obraz, który z pewnością wspominać będziemy przez wiele, wiele lat.

Pewnego pochmurnego poranka jadąc z Colmaru nad jezioro Gerarmer położone wewnątrz masywu Vogezów natrafiliśmy na spore wzniesienie. Samochód męczył się i pocił aby licznymi serpentynami pokonać ową górę. Nikt z nas nie spoglądał na mapę więc wielkie było nasze zaskoczenie gdy na szczycie ujrzeliśmy monumentalny zamek Kronenburg. To było jak rozbłysk gwiazdy – wokół nas cisza i jedno zbiorowe, soczyste ”łaał!”. Zawsze kiedy sięgam po Lealtanzę Gran Reserva 2001 i wypijam pierwszy łyk przed oczami widzę ów przecudowny zamek, którego warowne mury zwieńczają tysiące detali a każdy lśni swoim niepowtarzalnym pięknem.
Pozdrawiam i zapraszam: http://www.winakonesera.pl/index.php?act=3&&id=365
Koneser Wina
Grudzień 22nd, 2010 / Author: admin
Kastylia La Mancha to region, który słynie w Hiszpanii z koni, turystyki, zamków, dobrego prostego jedzenia i oczywiście win. To tutaj odkryjemy niesamowite smaki będące kombinacją ziemi, słońca i serca ludzi takich jak Ci, których spotkamy w Bodegas Aruspide.
El Linze 2007 to wino doskonałe!

O tym, że na jego kompozycję składają się jedynie dwa szczepy: 85% Syrach i 15% Tinto Velasco, o tym, że ma hipnotyczny wręcz wiśniowy kolor, o tym, że jego smak to aksamitna mieszanka jeżyn i malin zatopionych w kwiatach, którą dopełniają niesamowicie słodkie i miękkie taniny rozlewające się w ustach, czy o tym, że Robert Parker przyznał temu winu 90 PKT, moglibyśmy rozprawiać godzinami. Na mnie jednak zrobiło ono takie wrażenie jak mój pierwszy skok w krystaliczną toń Morza Śródziemnego w upalne lato gdzieś koło Cassis – jednej i drugiej przygody z pewnością nie zapomnę!
Pozdrawiam i zapraszam: http://www.winakonesera.pl/index.php?act=3&&id=381
Koneser Wina
|
|